ADAPTACJA
Pierwsze dni po przerwie lub w całkiem nowym miejscu to czas, kiedy dzieci wchodzą w nowe środowisko, nowe relacje i mierzą się z nowymi wyzwaniami.
Nawet jeśli znają się z poprzednich lat, to zmieniają się osoby, sala, rytm dnia, a czasem też koledzy i koleżanki w grupie.
Wszystko to może wywoływać emocje: od ekscytacji i ciekawości, po niepewność, strach i tęsknotę za rodzicami.
Najczęstsze trudności związane z adaptacją, to emocje dzieci i trudności rodziców.
Emocje dzieci są związane z lękiem separacyjnym – może pojawić się silny opór przed rozstaniem z rodzicem, płacz, niepokój, przywieranie do opiekuna, często napady złości i agresji.
Emocje dzieci to niepewność związana z brakiem orientacji w czasie i terenie, nowymi, nieznanymi jeszcze zasadami, z tym, co się może wydarzyć.
Emocje dzieci to także złość i frustracja, objawiające się krzykiem, tupaniem, odmawianiem współpracy, bywa, że i jedzenia.
Emocje to jedno, Do tego dochodzi jeszcze ogromne przeciążenie bodźcami – nadmiar dźwięków, kolorów i zapachów, nadmiar ludzi i nadmiar nowych sytuacji: nowe miejsce, nowa sala, nowe panie, nowe dzieci, mnóstwo poleceń. Zamieszanie i hałas. Dużo, zbyt dużo jak na
niedojrzały układ nerwowy dziecka.
Stąd skrajne reakcje.
Z jednej strony, wycofanie – dziecko szuka miejsca, w którym może poczuć się bezpiecznie, siada w kącie, unika kontaktu wzrokowego, trzyma się na uboczu i nie chce podejmować żadnej inicjatywy
Z drugiej strony, nadmierna pobudliwość – „rozbieganie” emocjonalne, chaos w zachowaniu, bieganie, skakanie.
Trudności z adaptacją przeżywają również rodzice, którzy często odczuwają presję by ich dziecko jak najszybciej się przystosowało, przeciągają pożegnania, przekazują dziecku swój własny lęk i niepokój wysyłając sprzeczne sygnały. Mówią „Idź kochanie, będzie fajnie”, ale
mina zmartwiona i napięcie w głosie. Dla dziecka jest to komunikat „Będzie trudno, nie idź tam”.
Niepewność, wyrzuty sumienia w związku z posłaniem dziecka do przedszkola, poczucie zagrożenia, nadopiekuńczość przejawiająca się w wyręczaniu dziecka w czynnościach związanych z samoobsługą, brak zaufania do nauczycieli, to kolejne czynniki utrudniające adaptację.
Jak można pomóc dziecku w tym trudnym dla niego momencie?
Używaj komunikatów pozytywnych. Unikaj słów, które wzbudzają lęk albo przekonanie, że przedszkole to groźne miejsce, np. “Nie bój się”, “Przykro mi, ale muszę iść”. Życz natomiast dziecku dobrej zabawy, miłego dnia, zachęć do zbudowania ogromnej wieży z klocków.
Przed wyjściem do przedszkola dajcie sobie czas na spokojne ubranie się, na wybranie przytulanki, rozmowę.
Dawkuj czas pobytu dziecka w placówce. Na początku niech to będzie tylko kilka godzin.
Daj dziecku do przedszkola namiastkę domu i jego zapachu – pluszaka, miękki kocyk, ulubioną zabawkę – dzięki temu poczuje się bezpieczniej i lepiej.
Unikaj porównań do innych dzieci, typu „Zobacz, Kasia już przestała płakać, już wchodzi sama do sali”. Taki komunikat nie pomoże, wzmocni tylko u dziecka poczucie porażki. Ono być może nie jest na to jeszcze gotowe i potrzebuje jeszcze trochę czasu. Stres adaptacyjny i radzenie sobie z nim, to sprawa indywidualna, u każdego dziecka może przebiegać inaczej.
Okaż czułość i zainteresowanie. Pytaj – Jak się dzisiaj czułeś w przedszkolu? Czym się bawiłeś? Jak ma na imię twój kolega? Zwracaj uwagę na samopoczucie, relacje z kolegami i podjęte zabawy.
Ściśle współpracuj z nauczycielami. Spójne zasady i reguły dom – przedszkole, dają dziecku poczucie bezpieczeństwa.
Pamiętaj – adaptacja to długotrwały, złożony i wielostronny proces. Może trwać od kilkunastu dni do kilku miesięcy. Wymaga ogromnej cierpliwości i zrozumienia.
Daj dziecku czas. Daj mu go tyle, ile będzie potrzebowało na przystosowanie się do nowych warunków i nawiązanie pozytywnych relacji.